poniedziałek, 7 lutego 2011

Don't cha!

Hello :)
Knujemy z Louis, knujemy ostro, nie wiem co z tego wyniknie, oby coś dobrego, dobrego dla nas, może w końcu się uda. W każdym razie na dzień dzisiejszy ruszamy, a jak daleko zajdziemy? Oby jak najdalej.
Moje ferie trwają trzy tygodnie, oł yeah! Mój cudowny pan doktor stwierdził, że mam kaszel i nie powinnam iść do piątku do szkoły. Pozdro dla pana! Oczywście lekarz zawsze ma rację, więc ze względu na katar i kaszel nie mogę ryzykować życiem i wychodzić na dwór. Caaałe cztery dni w domu, przepisywanie lekcji i, ponownie, mój przyjaciel laptop. Mam nadzieję, że zaowocuje to nowym rozdziałem opowiadania, ponieważ każdy skończony rozdział wzbudza we mnie euforię i radość i może rozjaśni mi to nieco życie.
Zaczęłam ostatnio przypominać sobie stare hity, które kojarzą mi się ze wspaniałymi czasami, między innymi The Pussycat Dolls - Don't Cha ft. Busta Rhymes i Outkast - Sorry Mrs.Jackson. Fajne czasy, serio, kojarzą mi się z latem, słońcem, podstawówką a PCD to już szczególnie z wizytami u Louis :)
Muszę już kończyć, piszę to niemal leżąc na klawiaturze. Jutro kolejny nudny dzień...
P.S Babcia właśnie mnie spytała, czy Tomo jest trzecim bratem Jareda i Shannona...ja nie widzę podobieństwa ale ok...:d



 

3 komentarze:

  1. będzie dobrze,a później to tylko lepiej.<3
    taak szalone czasy Podstawówki to jest to!:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mhmmmm Werciu znam ten BÓL nie chodzenia do szkoly xD Ja również pozdrawiam mojego pana doktora, bo moje ferie też trafią 3 tygodnie :P

    OdpowiedzUsuń